Nie mam czasu! Dezorganizacja to straty dla twojej firmy

Bywa tak, że rozmówca zapytany „jak idą interesy?” odpowiada „że nie wie, w co włożyć ręce” po czym dodaje, że wcale nawał pracy nie przekłada się na zyski firmy.  Taki przekaz jest trochę sprzeczny, ale często prawdziwy.

Nawał pracy dla wielu oznacza, że przybyło zleceń, zamówień, klientów. Słowem: więcej umów, większe obroty, więcej klientów, więcej kasy. Jednak, niektórzy z przedsiębiorców nie zawsze radzą sobie z przyrostem pracy. Dlaczego? Zwykle dlatego, że nie umiejętnie tą pracę rozdzielają między zespół, albo nieumiejętnie rozkładają realizację zadań w czasie.

Co to oznacza? Pętla niedokończonych zadań, naglących terminów, niezadowolonych klientów, zalegających przychodów za naszą prace. W efekcie jesteśmy jednym słowem zarobieni, a nie zarabiamy.

  1. Notuj! Nie wszystko da się zapisać w telefonie.  Wielu ratuje dobry planner.  Czasem jednak wystarczy zwykły notes. Zapisuj w nim priorytety na dany dzień/tydzień/miesiąc, pomysły, adresy, klientów, zadania, zamówienia itp.

Placeholder Image

2.  Wyznaczaj cele! Nie ma lepszej drogi do wyjścia z pod lawiny pracy, jak odnalezienie w sobie pokładów mobilizacji. Może wystarczy Ci myśl:

  • jak wszystko zrobię to przez weekend będę mieć Święty Spokój!
  • A może: kupię sobie zajebistą torebkę, jak zamknę wszystkie sprawy! 😛
  • Po tym zleceniu jadę na masaż… całego ciała!
  • Zabieram rodzinę do teatru/ na koncert/ na wycieczkę (nie do kina – to zbyt błahe!)

photo-1414545819777-8db0ae6bc266

3.  Stwórz macierz  zadań! Jak? Wypisz wszystkie zadania, ponumeruj je a następnie nanieś na harmonogram (może być kalendarz: miesięczny/tygodniowy/dzienny – nie ma czasu na rozdrabnianie się!) Jeśli prowadzisz firmę w której dysponujesz zespołem ludzi, dobrze wiesz ile kto jest wart i na co go stać. Niech każdy z pracowników będzie miał swój kolor. Teraz pionki (wybacz, ale tak jest prościej) wiedzą między sobą, kto co robi i na kiedy. Dzięki takiej macierzy ciężej zawalić terminy przez zespół. W wolnej chwili postaram się opracować przykładową macierz zadań. Póki co odsyłam do planu sprzątania Perfekcyjnej Pani Domu  😛

photo-1470506926202-05d3fca84c9a

4.  Marketing

Dobrze zaplanowana strategia nie przytłacza firmy, a tym bardziej nie zabiera wiele twojego czasu. Ogarnij temat raz, a porządnie. Potem będzie z górki! 

Nie myl marketingu z pracą telemarketera. To ważny aspekt działalności i od niego w dużej mierze zależeć będzie wizerunek twojej firmy. Jeśli masz nawał pracy, poświęć godzinę w tygodniu i zaplanuj kilka postów: lepiej jest, że klient widzi, że pracujesz, niż „ogląda ciszę” na twojej tablicy. Nie masz czasu regularnie pisać, to daruj sobie denne wpisy typu „my już po porannej kawie, a Wy?”Skup się na tym czego naprawdę szuka u Ciebie twój klient? I nie chamsko, że na tablicy twojej firmy jest pasmo: oferta, oferta, promocja, oferta, nowość, oferta…. Social media POMAGAJĄ w prezentowaniu oferty, a nie są kanałem sprzedaży. Zapamiętaj to i nie męcz ludzi ciągłymi postami o promocji, nowościach, itp. Masz salon fryzjerski: poszukaj fajnych artykułów, dojechanych fryzur, porad na łysienie, pierwsza wizyta u fryzjera, co to jest sombre itp. Włącz myślenie, a ciekawe tematy same będą napływać!

Kończysz zlecenie, skontaktuj się z klientem mailowo. Niezwykle pozytywnie wpływa na klienta wiadomość typu: Czy jesteś zadowolony? Podziel się swoją opinią – to dla nas bardzo ważne. A może po dwóch tygodniach napiszesz: Dziękuję, że Nam zaufałeś! Przez to czujemy się wyjątkowi! Oto prezent dla Ciebie (np. rabat: i nie badziewie typu 5-15% tylko jednorazowo 20-25%, przesyłka gratis lub dodatkowa usługa gratis!).  A może wyślesz swoim klientom kartkę na święta? To takie urocze!

photo-1465711403138-162e171bb7e4

Nie masz pomysłu, jak „skroić” marketing na miarę twojego biznesu. Napisz do mnie!

5.  I przede wszystkim: Broń Cię Panie Boże przed wypaleniem się! 

Nie pozwól sobie na wypalenie we własnej firmie! Kto, jak nie ty wygrzebie się z pod nawału prac? Świeży umysł pomaga bardziej, niż sądzisz, z uporaniem się z niekończącą się listą zadań.

Koleżanka na studiach wspominała, jak mało jest literatury, która porusza temat wypalenia zawodowego. Faktycznie o ile specjalistyczne książki często pomagają, jak poradzić sobie z problemem w organizacji, tak samym właścicielom średnio ogarniają metody pomocy przed wypaleniem zawodowym. Cóż można doradzić takowym? Zdecydowanie polecam całkowite odcięcie się od dotychczasowych „doradzaczy”. Ich punkt widzenia znasz, w niczym nowym nie pomogą… Przy nawale pracy ciężko zafundować sobie zmianę otoczenia typu „wycieczka”, zatem sięgnij bliżej. Wejdź na fejsa, wpisz sobie w wyszukiwarce nazwę ze skojarzeniem z twoją branżą, ale nie oczywistym…np. szyjesz? poszukaj rękodzielników z innych dziedzin, np. ceramika, biżuteria, i zobacz jak oni robią zdjęcia, jak docierają do klientów, jak planują zamówienia i nowe kolekcje. Masz salon kosmetyczny albo sklep internetowy z kosmetykami? Poszukaj włosomaniaczek, zakręconych na punkcie wizażu i mody dziewczyn, i przyjrzyj się ich problemom, potrzebom, spostrzeżeniom. A może odwiedź Klub Mieszkańca lub Klub Seniora w okolicy. Jest wiele sposobów, by spotkać nowych ludzi i zresetować mózg. A może wpadniesz na genialny pomysł?

photo-1461220830992-5a8d6a54af75

Jakie są wasze patenty na nawał pracy? 

Reklamy

One thought on “Nie mam czasu! Dezorganizacja to straty dla twojej firmy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s